Wyjazd studyjny do Wrocławia, Świdnicy i Zamku Książ

W dniach 4-5 czerwca 2018 r. odbyliśmy dwudniowy ekumeniczny wyjazd studyjny do Wrocławia, Świdnicy i Wałbrzycha. Był to nasz ostatni wyjazd integracyjny kończący 6-ty rok akademicki działalności EUTW.

Wczesnym słonecznym rankiem, punktualnie o godzinie szóstej, nasza grupa czterdziestu kilku dojrzałych osób wyruszyła autokarem spod Warszawskiej Zachęty w sześciogodzinną trasę do Wrocławia. Około południa zbliżyliśmy się do stolicy Dolnego Śląska położonej na Nizinie Śląskiej, nad Odrą i jej dopływami: Bystrzycą, Oławą, Ślężą i Widawą. Wrocław od wieków był jednym  z najpiękniejszych i najzamożniejszych miast Europy Środkowej.

Wjechaliśmy do Wrocławia  przez wiszący Most Grunwaldzki, który łączy lewy brzeg Odry z Przedmieściem Szczytnickim. Zameldowaliśmy się w Kamienicy „Pod Aniołami” przy ul. Kazimierza Wielkiego 29 gdzie mieliśmy zamówiony nocleg i posiłki. Kamienica należy do parafii stojącego obok Ewangelicko- Augsburskiego Kościoła Opatrzności Bożej. Kościół Opatrzności Bożej w klasycznym stylu zbudowano w 1820 roku. Od niedawna proboszczem tej parafii jest ks. Marcin Orawski, a wikariuszem ks. Paweł Meler. Wcześniej przez wiele lat  był proboszczem, później także  biskupem diecezjalnym obecnie emeryt ks. Ryszard Bogusz.

Po krótkim odpoczynku i zjedzeniu obiadu oraz zapoznaniu się z panią przewodniczką wyruszyliśmy ul. Kazimierza Wielkiego do Rotundy Panoramy Racławickiej w Parku im. Juliusza Słowackiego, a po drodze zatrzymywaliśmy się przy ciekawszych obiektach celem wysłuchania krótkich opowieści o nich. Pierwszym omówionym miejscem  przy ul Kazimierza Wielkiego 33  był osiemnastowieczny Zamek Króla Pruskiego Fryderyka II Wilhelma (obecnie Muzeum Etnograficzne). Kolejną interesującą budowlą  był Kościół Świętego Krzysztofa na placu  Świętego Krzysztofa. Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1267 roku. Po przebudowach na przełomie XIV i XV wieku do dziś zachował swój pierwotny wygląd. Reformacja w XVI w. jedynie zmieniła wystrój wnętrza na luterański. Kościół w czasie oblężenia Wrocławia w 1945 r. został zburzony w ponad 70% i odbudowany  w latach siedemdziesiątych zachowując dawny kształt.

Po wejściu do Rotundy Panoramy Racławickiej na platformę widokową otaczające nas przestrzenne dzieło Jana Styki, Wojciecha Kossaka i innych stwarzało iluzję obecności w miejscu tego co widać. Panorama dawała złudzenie głębi. Idea namalowania Panoramy Racławickiej wiązała się z bezpośrednim projektem zorganizowania we Lwowie Powszechnej Wystawy Krajowej, ukazującej dorobek gospodarczy i kulturalny Galicji. Pomysł obrazu w 1892 r. wysunął Jan Styka, który zaprosił do współpracy Wojciecha Kossaka. Zbliżała się setna rocznica powstania kościuszkowskiego.    Pomiędzy 26 sierpnia 1893 roku a 28 maja 1894 roku namalowano na olbrzymim płótnie 15 m wysokości i 120 m długości, wielką panoramę Racławicką, którą udostępniono publiczności 5  czerwca 1894 roku, wzbudzając olbrzymi rozgłos. Podczas II wojny światowej panoramę ukryto i przewieziono na ziemie polskie. Obecnie „Panoramę Racławicką” możemy podziwiać od 1985 roku w celowo przygotowanej Rotundzie we Wrocławiu gdzie po przesunięciu granic osiadło się wielu mieszkańców Lwowa.

Po wyjściu z Rotundy pani przewodniczka poprowadziła nas na dalszy spacer nad Odrą Bulwarem Xawerego Dunikowskiego. Z tej perspektywy mogliśmy podziwiać Ostrów Tumski, wyspy, mosty i mostki, również przepływające statki, łódki itp. Następnym punktem wycieczki było Ossolineum. Odwiedziliśmy dziedziniec barokowego budynku poklasztornego Zakonu Kawalerów Mieczowych z Czerwoną Gwiazdą. Tam obecnie ma swoją siedzibę Zakład Narodowy im. Ossolińskich, przeniesiony po wojnie ze Lwowa. Tam znajduje się bogaty księgozbiór i wiele cennych rękopisów i starodruków, np. rękopis Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.

W pobliżu Ossolineum, nad Odrą, przy placu Uniwersyteckim mieści się Gmach Główny Uniwersytetu Wrocławskiego wybudowany na miejscu dawnego zamku książęcego w latach 1728-1742. Jest on arcydziełem sztuki  barokowej . Na szczególną uwagę zasługują: Aula Leopoldyna, Oratorium Marianum i Wieża Matematyczna z tarasem widokowym. W skład kompleksu uniwersyteckiego wchodzi również barokowy kościół Najświętszego Imienia Jezus, w którym znajduje się kopia  „Piety”  Michała Anioła.

Od strony ulicy Wita Stwosza weszliśmy na Rynek Starego Miasta o wymiarach 175 na 212  metrów. Został on wytyczony w pierwszej połowie XIII wieku. Obeszliśmy  jeden z najpiękniejszych ratuszy w Polsce. Umiejętnie łączy w sobie cechy  stylu gotyckiego i renesansowego.

Jeszcze przed kolacją pojechaliśmy autokarem w odwiedziny do Pierwszego Zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów we Wrocławiu przy ulicy Kłodnickiej 2. Spotkaliśmy się tam z szalenie miłym, ciepłym powitaniem Pastora Dawida Pacyniaka i parafian, głównie seniorów. Pastor ciekawie wygłosił okolicznościowe przemówienie, wspólnie pomodliliśmy się i zaśpiewaliśmy. Prezes EUTW Pan Roman Michalak krótko wyjaśnił istotę EUTW i jego ideę, podziękował za zaproszenie. Mogliśmy też zwiedzić Kościół i zadawać pytania. Następnie celowo wymieszani z Gospodarzami wspólnie zasiedliśmy do stołów z ciastem i napojami. Wszyscy uczestnicy spotkania  podkreślali przyjazne i budujące więzi spotkanie. Wieczorem podziwialiśmy nocny Wrocław spacerując indywidualnie bądź w grupach po jarmarku i okolicach Starego Miasta.

W słoneczny poranek 5 czerwca po śniadaniu wyruszyliśmy autokarem z panią przewodniczką do Świdnicy i Wałbrzycha, a konkretnie do Zamku Książ. Po drodze usłyszeliśmy trochę informacji na temat zmian zachodzących w rozwijającej się stolicy Dolnego Śląska i jej okolicach. Za oknem po lewej stronie można było podziwiać najpierw wyrastający ponad niziny Masyw Ślęży, nieco dalej coraz wyraźniej lekko zarysowywały się na tle pogórza sudeckiego Karkonosze. W Świdnicy wjechaliśmy ulicą Kościelną na Plac Pokoju, przy którym znajduje się Kościół Pokoju. Przeszliśmy przez bramę obok najmniejszego budynku na Placu Pokoju zwanego domem stróża (obecnie jest tam kameralna kawiarenka). Następnie idąc alejką  minęliśmy najstarszy (1648) zachowany obiekt na placu, tak zwaną pastorówkę obok plebanii i doszliśmy do  unikatowego kościoła, od początku istnienia do teraz konfesji ewangelicko-augsburskiej. Kościół Pokoju w Świdnicy jest jednym z dwóch (drugi w pobliskim Jaworze), zachowanych w Europie tego typu zabytków. Kościół ten ma niezwykłą architekturę i jest od 2001 roku wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.  W 2017 roku Kościół Pokoju wraz z cmentarzem i sąsiednimi budynkami został uznany za Pomnik Historii Polski i wpisany na Listę Pomników Historii. W 2016 r. magazyn „National Geographic” umieścił go na liście siedmiu nowych cudów Polski. Mimo utrudnień udało się uzyskać pozwolenia na budowę z dużymi ograniczeniami (za miastem, z materiałów łatwopalnych z drewna, piasku, słomy, gliny, bez wieży i dzwonów, w ciągu roku) trzech kościołów Pokoju w Świdnicy, Jaworze i Głogowie (ten nie dotrwał do naszych czasów). W tym samym czasie kiedy budowano kościoły Pokoju odebrano luteranom 250 świątyń. W Świdnicy po licznych zabiegach dyplomatycznych, w tym rodziny Hochbergów i pod naciskiem dworu szwedzkiego cesarz Ferdynand III Habsburg w 1652 roku zezwolił na budowę Kościoła Pokoju. Korpus główny krzyżuje się z trójnawowym transeptem. Do głównej bryły dobudowano od wschodu zakrystię, zwaną Halą Chrztów, później od zachodu dodano Halę Zmarłych, Halę Polną od północy i reprezentacyjną Halę Ślubów od południa. Wokół budynku szlacheckie rodziny dobudowywały własne loże z osobnymi zewnętrznymi wejściami. Kościół ma powierzchnię 1090 metrów kwadratowych i może pomieścić 7,5 tysiąca osób i jest największą świątynią barokową w Europie. Świątynia ma niezwykłe, wprost przytłaczająco bogate wnętrze na obejrzenie  którego potrzeba dużo czasu, a opisanie jego jest wręcz niemożliwe To po prostu trzeba zobaczyć. Przestrzeń jest gęsto wypełniona rzeźbami, płaskorzeźbami, obrazami o tematyce religijnej, antycznej, często metaforycznej. Pojemność kościoła znacznie zwiększają dwie kondygnacje empor (galerie wsparte na kolumnach nad nawami bocznymi). Po wysłuchaniu nagranej historii kościoła i omówieniu jego wnętrza przez proboszcza parafii ks. biskupa Waldemara Pytla wyszliśmy z kościoła gdzie  powitała nas Pani pastorowa i oprowadziła po zewnętrznych obiektach na posesji kościoła. Na zakończenie mogliśmy zobaczyć w budynku Luterheim dawnego Liceum Ewangelickiego wystawę, zalążek muzeum parafialnego poświęconego szeroko pojętej tematyce życia mieszkańców tamtych terenów. Widzieliśmy kolekcję  rzemieślniczych krzeseł przypominające zydle, z których korzystano, gdy nie było, lub brakowało ławek. W gablotach były wystawione zabytkowe Biblie i inne księgi, w tym księgi parafialne z wpisami dat urodzin chrztu itp. Mogliśmy zajrzeć śmierci w oczy. Warto to zobaczyć. Sporą część placu zajmuje stary cmentarz, który czeka na renowację, obecnie jest światełko nadziei, że uda się i to wykonać. Oddalona od kościoła dzwonnica, jak większość obiektów tego miejsca, ma konstrukcję szachulcową tak samo jak i mijany przed wyjściem dom dzwonnika. Budynek wyremontowano w 2012 r.  i służy jako Centrum Promocji i Partnerstwa UNESCO. W tym domu obecnie mieści się zorganizowana przy udziale miasta ekspozycja „Wiara jak serce ze spiżu. Skarby Kościoła Pokoju w Świdnicy” na której  są prezentowane dzieła malarzy, złotników, medalierów i snycerzy o istotnej wartości historycznej, między innymi Biblie, rękopisy, muzykalia, naczynia liturgiczne, misy norymberskie .

Ostatnim miejscem zwiedzania zaplanowanym przez Zespół Turystyczny i Ekumenicznych Wyjazdów Studyjnych był Zamek Książ na Pogórzu Wałbrzyskim. Mieliśmy chwilę czasu, aby rozejrzeć się po otoczeniu Zamku Książ, który został zbudowany, jakby przyklejony do skały na wysokości 395 m. Obecnie jest to teren  Książańskiego Parku Narodowego. Do 1263 roku nie ma żadnych pewnych informacji dotyczących właścicieli tego potężnego zamczyska. Wiadomo, że w 1263 roku istniejący tam gród obronny został zniszczony przez Przemysława II a na jego miejscu książę świdnicko-jaworski Bolko I wzniósł murowany zamek jako swoją warowną siedzibę. W międzyczasie przez ponad dwa wieki zamek zmieniał właścicieli. Przechodził w ręce królów czeskich, węgierskich, aż do 1509 roku, kiedy przejął go bogaty niemiecki ród Hobergów (od XVIII wieku Hochbergów). Ostatnim rezydentem Książa z linii Piastów był Bolko II, najmłodszy syn Hochbergów. W 1941 roku władze hitlerowskich Niemiec skonfiskowały Książ niechętnym władzy Hochbergom. Zamek ten łączy różne style architektoniczne i zdobnicze. Jest on ciągle jeszcze remontowany. Dwa najwyższe piętra są niedostępne do zwiedzania. Umówiony wcześniej przewodnik oprowadził nas po dostępnych częściach zamku, zwłaszcza mogliśmy rozejrzeć się po najstarszej części  wielopoziomowej budowli. Obejrzeliśmy pomieszczenia przygotowywane dla Hitlera i jego drogi ucieczki z całym sztabem. Obejrzeliśmy  podziemia. Z zamku wyszliśmy na godne podziwu tarasy ogrodowe, z których pod górę wydostaliśmy się na dziedziniec zamkowy.

Wróciliśmy do autokaru i udaliśmy się w drogę powrotną do domu z przerwą na zjedzenie zamówionego obiadu w Świdnicy. Pożegnaliśmy po drodze panią przewodniczkę. Po jeszcze jednym przepisowym postoju, do Warszawy zmęczeni upałem, ale pełni wrażeń dotarliśmy do Warszawy przed godziną 23:00.

Opracowała: Lilii Jagodzińska-Hamann